Zagadka nr 1 - Opisz krótko trzy zwyczaje bożonarodzeniowe, które kultywowane były dawniej na polskiej wsi
Oto opis trzech dawnych zwyczajów bożonarodzeniowych, które niegdyś były nieodłącznym elementem życia na polskiej wsi, a dziś są już rzadziej spotykane lub zapomniane.
1. Podłaźniczka – przodek choinki
Zanim w polskich domach zagościła stojąca choinka, królowała podłaźniczka zwana też jutką, sadem lub wiechą.
Był to czubek jodły, świerku lub sosnowa gałąź, którą wieszano pod sufitem czubkiem do dołu, zazwyczaj nad stołem wigilijnym. Dekorowano ją skromniej niż dzisiejsze drzewka – wieszano na niej jabłka (symbol zdrowia), orzechy (symbol witalności), ozdoby ze słomy oraz tzw. światy, czyli misterne konstrukcje klejone z opłatka.
Symbolika: Podłaźniczka miała chronić domowników przed złymi mocami, chorobami i urokami, a także zapewniać dobrobyt i zgodę w rodzinie.
2. Diduch – snop zboża w izbie
Dziś symbolem świąt jest zielone drzewko, ale dawniej na wsi najważniejszy był diduch, nazywany też "dziadem", "królem" lub po prostu snopem wigilijnym. Był to pierwszy snop zboża (żyta, pszenicy lub owsa) skoszony podczas ostatnich żniw, który gospodarz uroczyście wnosił do izby w Wigilię i stawiał w rogu pokoju, kłosami do góry. Snop stał w izbie zazwyczaj do święta Trzech Króli, po czym ziarna z niego dodawano do ziarna siewnego, a słomę wykorzystywano w celach gospodarskich lub magicznych.
Symbolika: Diduch był wróżbą urodzaju na przyszły rok – miał zapewnić, że chleba w domu nie zabraknie. Ponadto wierzono, że w snopie tym zamieszkują dusze zmarłych przodków, którzy w Wigilię odwiedzają domostwo.
3. Dzielenie się kolorowym opłatkiem ze zwierzętami
Wigilijna wieczerza na dawnej wsi nie ograniczała się tylko do ludzi. Po kolacji gospodarz zbierał resztki potraw wigilijnych i udawał się do obory, aby podzielić się opłatkiem ze zwierzętami gospodarskimi Opłatek dla zwierząt był zazwyczaj kolorowy w odróżnieniu od białego, przeznaczonego dla ludzi. Dzielenie się opłatkiem miało chronić inwentarz przed chorobami, wilkami i urokami, a także zapewnić, że krowy będą dawać dużo mleka. Był to wyraz wdzięczności człowieka za ciężką pracę zwierząt na roli
Symbolika: Zwyczaj ten wynikał z wiary, że zwierzęta były obecne przy narodzinach Jezusa w stajence, dlatego w tę jedną noc w roku należy im się szczególny szacunek. Wierzono również, że o północy zwierzęta potrafią mówić ludzkim głosem.
